Pierwszy dzień mojego pobytu w Madrycie podczas UEFA Study Group Scheme (Elite Youth Football), mogę jasno stwierdzić że jestem bardzo blisko wielkiej piłki. Po wylądowaniu na lotniku Barajas z całą grupą trenerów udaliśmy się do centrum pobytowego aktualnych mistrzów świata Hiszpanów w Las Rozas. Poniżej można zobaczyć gdzie aktualnie przebywam, http://www.gesport.org/. O godzinie 16.00 zjedliśmy obiad i o 17.00 udaliśmy się na pierwszy wykład który prowadził Gines Melendez trener reprezentacji Hiszpanii do lat 19, która jest aktualnym mistrzami Europy. Dodać tutaj trzeba że to mistrzostwo Hiszpanie wywalczyli w Polsce a dokładniej na stadionie Lecha Poznań. Po wykładzie dotyczącym struktury organizacyjnej grup młodzieżowych w Hiszpanii, przyszedł czas na rywalizację sportową. Jako reprezentacja trenerów z Polski rozegraliśmy mecz z trenerami z Rosji i Ukrainy. Połączone siły tych drugich odniosły zdecydowane zwycięstwo nad naszym zespołem 9:4. Ta porażka trochę zepsuła nam humor, lecz nie ma tutaj czasu na to by się nad tym zastanawiać. Sam fakt atmosfery ośrodka w którym zawsze zgrupowania odbywa reprezentacja La Roja, sprawia że klimat wielkiej piłki czuje się tutaj na każdym jednym kroku. Wspaniała baza z wieloma trawiastymi jak i sztucznymi boiskami, której towarzyszą siłownie, sale konferencyjne, basen, sale masażu, sauny i wiele, wiele innych pomieszczeń robi ogromne wrażenie na każdym z nas. Pokoje w których mieszkamy robią także ogromne wrażenie, wielkość pomieszczenia, wszechstronność i swoboda poruszania się w pokoju jest na najwyższym światowym poziomie. W każdym z pokoi swoje zdjęcia i wielkie banery z własną podobizną mają reprezentanci Hiszpanii. To także dodaje smaczku wizycie w tym ośrodku. W dniu dzisiejszym to tyle, jutro zaczynamy od wykładu na temat organizacji i struktury szkolenia w Hiszpańskiej Federacji piłki nożnej i Atletico Madryt. Po obiedzie z cała grupą udajemy się do ośrodka treningowego Realu Madryt, Valdebebas, gdzie będziemy uczestniczyć w treningu Realu Madryt U-18. Po tym wszystkim przyjdzie pora na Ligę Mistrzów, lecz czy zagościmy na Santiago Bernabeu tego jeszcze w tej chwili nie wiemy. Robimy wszystko z pozostałymi trenerami by być świadkami meczu Real Madryt – Dynamo Zagrzeb.
Drugi dzień w bajkowym La Rozas, pogoda przeciętna ale doświadczenie które tutaj zyskam jest bezcenne. Początek dnia to tradycyjnie śniadanie, kuchnia hiszpańska jest lekka zawierająca mnóstwo świeżych warzyw i owoców. To wszystko wiąże się z tym że specyfiki serwowane w hotelu należą do bardzo smacznych. Po śniadaniu nadszedł czas na pierwszy wykłady dzisiejszego dnia, szkolenie młodzieży w swoich krajach zaprezentowali kolejno Nikolay Pisarev (Rosja), Oleksander Bobariko (Ukraina) i Piotr Maranda (Polska). Po dokładnych i interesujących prezentacjach wyżej wymienionych panów przyszła pora na prelekcję Ginesa Melendeza dotyczącą szkolenia młodzieży w wszystkich etapach piłkarskiej federacji Hiszpańskiej (RFEF). Wykład ten trwał 90 minut i był bardzo ciekawy, poszczególne piony organizacyjne jak i struktury treningu pochłonęły wszystkie delegacje. Po kolejnej prelekcji nadszedł czas na zdjęcie grupowe i zwiedzanie muzeum reprezentacji Hiszpanii. Oczywiście nie zabrakło w nim aktualnego pucharu świata jak i europy zdobytych przez Hiszpanów. To było główną atrakcją zwiedzania. Po zapoznaniu się z historią La Roja, udaliśmy się z wszystkimi trenerami na kolejny wykład, tym razem przedstawiony został pion organizacyjny i szkoleniowy w Atletico Madryt. Dyrektor sportowy Sergio Piernas opowiedział jak pracuje się z młodzieżą w rojiblancos i na co się zwraca szczególną uwagę w początkowych etapach nauczania gry w piłkę nożną. Tym wykładem zakończyliśmy zajęcia przedpołudniowe i udaliśmy się bardzo smaczny obiad. Lecz to co najciekawsze to dopiero przed nami. Za chwilę udajemy się do Valdebebas odwiedzić ośrodek treningowy Realu Madryt i przyjrzeć się zajęciom praktycznym grup młodzieżowych Realu. A wieczorem Głowna atrakcja dzisiejszego dnia, mecz ligi mistrzów na Santiago Bernabeu Real Madryt – Dynamo Zagrzeb na którym będziemy dokonywać obserwacji i analizy gry Królewskich.
Kontynuacja dnia drugiego podczas pobytu w stolicy Hiszpanii na stażu UEFA Study Group Scheme wyglądała następująco. Po obiedzie przyszedł czas na wizytację ośrodka szkoleniowego Realu Madryt a konkretniej Valdebebas. To była jeden z ciekawszych tematów programu podczas pobytu w Madrycie. Nie będę ukrywał że na każdym z nas trenerów przebywających tutaj, baza szkoleniowa jak i infrastruktura Valdebebas zrobiła ogromne wrażenie. Sam fakt że w ośrodku szkoleniowym Realu znajduje się dziesięć boisk treningowych, boiska z piasku, boiska do gry 7 x 7, przepiękna i ogromna siłowania, gabinety odnowy biologicznej, piękne i przestrzenne szatnie i pomieszczenia dla trenerów. Wszystko to jest nieustanie pielęgnowane przez pracowników ośrodka w Valdebebas a w szczególności jakość nawierzchni jakimi dysponuje ten ośrodek jest powalająca. Wizytując ośrodek szkoleniowy Madryckiego klubu nie mogło się obejść bez obserwacji zajęć treningowych młodzieżowych grup Realu Madryt. Oczywiście każdy z nas był ciekawy jak się różni trening w Realu od treningu który prowadzimy w własnych ośrodkach szkolenia sportowego młodzieży. Mimo naszej jak największej ciekawości, można jasno stwierdzić że piłka na całym świecie jest taka sama, a nasza wiedza jest na dobrym poziomie. Obserwując zajęcia grup Realu Madryt U-17 i U-18 które odbywały się w tym samym czasie, zaobserwowałem następujące ciekawostki. Część pierwsza treningu składała się z luźnych podań piłki i zabaw w dwójkach lub trójkach. Jedna z grup w pierwszej części zastosowała berka w parach, obaj zawodnicy mieli włożone z tyłu w spodenki kamizelki odblaskowe, ich zadaniem było zdobyć kamizelkę kolegi. Drugie z ćwiczeń to w trójkach gra dwa na jednego, po stracie piłki zawodnik który ją stracił wchodził pomiędzy dwóch kolegów i ponownie starał się w grze dwóch na jednego odzyskać futbolówkę. Co mi się rzuciło w oczy, to że w tym ćwiczeniu zawodnicy wszystko robili na kompletnym luzie. Oczywiście nie chodzi o brak zaangażowania ale swobodę z jaką prowadzili grę jeden na jednego. Następnie przez kolejne kilkanaście minut trenujący grali w tradycyjnego „dziadka”. Sześciu na obwodzie, jeden w środku i gra na jeden kontakt po ziemi i w powietrzu. Część główna to już gry zadaniowe, nie będę się tutaj więcej rozpisywał na ten temat bo trzeba na to trochę czasu poświęcić, lecz w skrócie napiszę że wszystkie te gry polegały na utrzymaniu się przy piłce i w większości z nich był neutralny zawodnik. Obie jednostki zakończyły się grą właściwą trwającą około trzydziestu minut. Stwierdzić jasno mogę, że bardzo dużą uwagę zwraca się na gry zadaniowe, szybkie operowanie piłką i zdobywanie terenu. Oczywiście w części głównej zaangażowanie i intensywność zawodników była na najwyższym poziomie. Fakt ten potwierdzić może to, że podczas jednej z gier jeden z zawodników Realu doznał dość groźnie wyglądającego urazu nogi.
Po zwiedzeniu ośrodka w Valdebebas i obserwacji zajęć grup młodzieżowych Realu Madryt, przyszła pora na obserwację spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt i Dynamem Zagrzeb. To byłą naprawdę dobra lekcja poglądowa dla nas wszystkich, bo po za tym że mogliśmy zobaczyć z bliska Santiago Bernabeu to dodatkowo oglądaliśmy rywalizację na najwyższym europejskim poziomie w pucharach. Oceniając jeszcze na gorąco spotkanie Realu Madryt, wszyscy jasno stwierdziliśmy że w ostatnim czasie ten zespół poczynił ogromne postępy w grze. Pierwsza akcja spotkania i wymiana dwudziestu siedmiu podań po której padła bramka zrobiła na wszystkich ogromne wrażenie. Oczywiście na szybko przeanalizowaliśmy i policzyliśmy te podania z kamery którą kręciliśmy spotkanie, może ich było więcej a może mniej. Lecz to w jaki sposób Real zdobył bramkę na 1:0 było powalające, po tym rozgorzała dyskusja na temat jak blisko Madryt jest już Barcelony. No i trzeba tutaj śmiało stwierdzić że jest bardzo blisko, lecz chyba najbliższe spotkanie 10 grudnia pokaże jaką siłą dysponuje Real. Dalsze losy spotkania, to zdecydowana przewaga Realu i bezproblemowe zwycięstwo 6:2. Na mnie osobiście bardzo dobre wrażenie wywarł Lassana Diarra, oglądając tego zawodnika na żywo jestem w stanie stwierdzić że jest to bardzo mocny punkt Madrytu. A co mnie w nim zaskoczyło na plus, to jego bardzo dobre wyszkolenie techniczne. Mimo że wielokrotnie widziałem go w telewizji, to jednak szklany ekran nie oddaje tego co widać ludzkim okiem. Tak kończy się drugi dzień pobytu w Madrycie.
To już trzeci dzień pobytu w Las Rozas, dzisiaj w Hiszpanii jest piękna słoneczna pogoda tak więc z przyjemnością można było rano udać się na bardzo ciekawie zapowiadające się wykłady. Pierwszym prelegentem był dyrektor Realu Madryt Alberto Gilardez, opowiedział on o strukturze, organizacji i metodologii szkolenia młodzieży w Los Blancos. Wykład był poprowadzony z ogromną pasją, padło na nim dużo ciekawych i interesujących zagadnień odnośnie selekcji i naboru do grup młodzieżowych Realu, jak i rozwoju fizycznego młodych zawodników w etapie nauczania i doskonalenia umiejętności piłkarskich. Bardzo dużą uwagę prowadzący zajęcia zwrócił na kontrolę nad piłką, sposób ustawiania się poszczególnych zawodników jak i ułożenia sylwetki przy podaniach i przyjęciach piłki jest niesamowicie istotny w elementach technicznych. Oczywiście wielu z nas trenerów o tym wie, lecz musimy sobie zadać pytanie jak często i ilu z nas na to zwraca uwagę podczas treningu z grupami młodzieżowymi. Podkreślił także że zawsze na boisku trzeba widzieć piłkę i według niej się ustawiać w ofensywie jak i w defensywie. Oczywiście mógłbym dalej przytaczać słowa prowadzącego, lecz przejdę tutaj do drugiej prezentacji. Po Realu Madryt nadeszła pora na F.C Barcelonę, a zajęcia prowadził dyrektor grup młodzieżowych Barcy Joan Vila. Tak jak jego poprzednik przedstawił strukturę, organizację, nabór i metodologię szkolenia w Barcelonie. Niestety podczas tej prelekcji nie zostały do końca przedstawione te aspekty o których my trenerzy chcielibyśmy usłyszeć. Wykład Pan Vili był uboższy o elementy szkolenia, oczywiście podkreślił że niesamowitą uwagę zwraca się w Barcelonie na kreatywność i technikę, pokreślił także że pierwszym atakującym jest już bramkarz, jak i pierwszym broniącym napastnicy. Ogromne znaczenie ma to by posiadać piłkę w ofensywie i defensywie, a po stracie natychmiast ją odzyskać. Lecz to każdy wie z trenerów na świecie, widać że tajniki szkolenia grup młodzieżowych Barcy są bardzo ściśle ukryte. Obaj dyrektorzy podkreślili że bardzo istotną rolę odgrywa trening indywidualny zawodników, doskonalenie techniki jest nieodzownym elementem w obu klubach. Tak więc mogę stwierdzić że w po obu wykładach zaczerpnąłem sporo wiedzy, więcej się dowiedziałem o szkoleniu w Realu Madryt, lecz o Barcelonie kilka ciekawostek także usłyszałem takich o których do tej pory nie miałem pojecia.
Kolejny etap prelekcji w trzecim dniu w Madrycie po obiedzie, przebiegał następująco. Pierwszy wykład zaprezentował Jose Maria Amorrortu, dyrektor Athletic Club de Bilbao. Oczywiście tematyką była organizacja i metody treningu baskijskiego klubu. Wielu z nas wie nie od dzisiaj że baskowie dążą do autonomii tak jak Katalończycy. I tak też funkcjonuje ich klub, jako już chyba jedyny na świecie w Bilbao grają tylko i wyłącznie zawodnicy z tego regiony, i nie ma tutaj wyjątków od reguły. Chyba jedynym takim wyjątkiem jest trener. Aktualnie basków prowadzi Marcelo Bielasa, a wszyscy zawodnicy od najmłodszych kategorii po najstarszą to mieszkańcy tego regionu. Ogólnie w całej Hiszpanii filozofia gry jest taka sama, musisz posiadać piłkę jak i w obronie tak i w ataku a wszystko to jest poparte bardzo dobrym wyszkolenie technicznym. Idąc dalej jeśli stracisz piłkę w obronie jak i w ataku musisz ją jak najszybciej odzyskać. Jedyne co różni wszystkie klubu to, to że każdy z nich ma inną filozofię utożsamiania się z danym klubem i historią danego regionu. Baskowie preferują filozofię taką że zawodnik musi być silny z piłką jak i bez piłki. I nie chodzi tutaj o siłę fizyczną lecz o umiejętne czytanie gry, bardzo dobrą grę taktyczną w obronie jak i w ataku oraz orientację w grze. Każdy z bakijczyków musi się identyfikować z filozofią klubu, regionu, posiadać to w sercu i być gotowy oddać za Bilbao bardzo wiele. To swoista duma dla bakijczyka przywdziewać koszulkę Athletic. W taki sposób sprecyzowałem w małym skrócie Athletic Bilbao. Teraz przejdę do ostatniej prelekcji podczas wyjazdu do Madrytu, a prelegentem był nie kto inny jak Gines Melendez. Dla niektórych całkowicie obca postać, lecz na koniec artykułu przybliżę ją bardziej, wtedy wielu z was czytających te słowa zrozumie wielkość tego trenera. Ostatnim wykładem podczas UEFA Study Group była tematyka dotycząca fenomeny reprezentacji Hiszpanii.
I nie mam zamiaru w tym miejscu ukrywać swojej fascynacji tym co usłyszałem podczas tego wystąpienia. Trener Gines Melendes przedstawił kompletną strukturę funkcjonowania Hiszpańskiej Federacji piłki nożnej jak i naboru, selekcji i pracy z każdą grupą wiekową. To co usłyszałem wraz z kolegami sprawiło że do tego momentu w którym piszę ten tekst, jestem pod ogromnym wrażeniem organizacyjnym jak i selekcyjnym kadry La Roja. Sam fakt przedstawianie zawodników, sztabu szkoleniowego i selekcji do La Roja jest powalający. Hiszpania jest podzielona na 17 regionów, w tym dwa największe na kolejne dwa (Andaluzja, Wyspy kanaryjskie) w taki sposób tworzy się 19 regionów. W każdym regionie Hiszpanii jest odpowiedzialny trener za selekcję do reprezentacji La Roja w danym roczniku.
Z każdego regionu Hiszpanii do kadry trafia po pięciu zawodników, którzy potem trafiają do ośrodka reprezentacji Hiszpanii. Tam przechodzą testy pod okiem specjalistycznej kadry trenerskiej, oraz zaproszonych trenerów z wszystkich regionów. W ten sposób nie ma możliwości by do reprezentacji trafili przypadkowi zawodnicy. Pierwsze eliminacje odbywaj się w do grudnia każdego roku. Na każdą z pozycji jest po pięciu zawodników, po pierwszym etapie selekcji w danych rocznikach przychodzi pora na selekcję wiosenną. Podczas tej selekcji pozostaje na każdą z pozycji po trzech zawodników a grono trenerskie oglądając wszystkich podczas testów w ośrodku reprezentacji Hiszpanii dokonuje wyboru podstawowej grupy. Oczywiście jeżeli dany zawodnik pochodzi z małego klubu i trafia do reprezentacji Hiszpanii danego rocznika, to w niedługim czasie jest już zawodnikiem Realu Madryt, FC Barcelony, Atletico Madryt lub Valencii. To umożliwia nieustanny proces treningowy w najlepszych klubach w kraju, a co za tym idzie podnoszenie swoich umiejętności. Jeśli dany zawodnik trafia do takiego klubu jest nieustannie monitorowany a za razem jest praktycznie cały czas w reprezentacji. Co roku w każdym roczniku reprezentacji Hiszpanii następują małe zmiany, lecz grupa nowych oscyluje wokół trzech czterech piłkarzy. Z roku na rok dany rocznik robi ogromny postęp, dodatkowo zawodnicy się zgrywają i nawiązują bardzo duże przyjaźnie. Trener Melendez przytoczył jedną wypowiedź, w wieku 14 lat Xavi Hernandez i Iker Casillas byli z sobą tak zżyci że Iker powiedział nic i nikt nas nie poróżni. I do dzisiaj pomimo ogromnych waśni pomiędzy Barceloną a Realem, podczas zgrupowań reprezentacji La Roja wszyscy są jedną wielką rodziną i zapominają o tym co dzieje się w klubach. To jest droga do sukcesu jaki Hiszpanie osiągnęli w ostatnich latach, w wszystkich kategoriach wiekowych.
Trener Gines Melendez zwrócił ogromną uwagę na odporność psychiczną poszczególnych zawodników i na to jak trener ma pracować z zespołem. Powinien być kreatywny, otwarty, zdecydowany a za razem wesoły i potrafiący zjednoczyć sobie zespól. Jeśli jesteś małym kotkiem, stając naprzeciw lustra powinieneś widzieć lwa, jeśli jesteś tylko królikiem i jak cię atakuje wilk powinieneś go pożreć. To ty decydujesz po której stornie stajesz, nie możesz być przestraszony, nie możesz się obawiać przeciwnika i nie może okazywać słabości. Tym co dzisiaj na ostatnim wykładzie zaprezentował Melendez, można osiągnąć to co ten człowiek osiągnął. To wystąpienie spowodowało że pobyt tutaj uważam jeszcze bardziej za cenny niż do tej pory. Wiem że wywożę z Madrytu mnóstwo doświadczeń, mnóstwo wskazówek i niesamowite doświadczenie. Człowiek który zwie się Gines Melendez to: sześciokrotny zdobywca mistrzostwa Europy w różnych kategoriach wiekowych z reprezentacją Hiszpanii, srebrny medal mistrzostw europy z reprezentacją Hiszpanii, dwukrotnie wicemistrz świata z młodzieżowymi reprezentacjami Hiszpanii. Wychowankiem Ginesa Mendeza jest Andres Iniesta, pracował z Cesckiem Fabregasem, Ikerem Casillasem, Sergio Ramosem i wieloma innymi utytułowanymi zawodnikami Hiszpańskimi. Ten trener jest najbardziej utytułowanym młodzieżowym trenerem na świecie. Przebywać z nim trzy cztery dni i słuchać jego prelekcji to była prawdziwa przyjemność, to prawdziwy pasjonata a za razem wspaniały pogodny człowiek. Jestem szczęśliwy że mam okazję uczyć się od takich ludzi jak Melendez, bo jego wskazówki są przecenie a jego sposób bycia nie do zapomnienia. Kończąc ten artykuł, podkreślę że to tylko skrót tego co chcę przedstawić po powrocie do domu.